Menu

Zdjęcia biznesowe Warszawa

Zdjęcia biznesowe Warszawa – slogan, znak jakości, naklejka określająca rzeczywisty charakter naszej twórczości? Właśnie; czy to twórczość czy rzemiosło? Czy zdjęcia biznesowe można sklasyfikować jako realną pracę artystyczną wykonywaną przez fotografa uzbrojonego w indywidualną wizję czy też odtwarzamy ten stereotyp zdjęć korporacyjnych, którego pełno w internetach i na wszelkiego rodzaju materiałach promocyjnych gdzie poważny pan manager patrzy przed siebie z dumnie założonymi rękami?

Gdzie nie ma czasu ani miejsca na swobodę i zabawę. Gdzie pracownicy boją się pokazać swoją indywidualność i być inni niż wszyscy?

Obawiam się, że w dzisiejszych czasach nie ma już miejsca na wizje artystyczne. ‚Nie ma miejsca’ oznacza bardziej, że nie ma czasu a tym bardziej budżetu pozwalającego na swobodną zabawę kadrem.

Kryterium wyboru fotografa biznesowego uwarunkowane jest przede wszystkim jego kosztem. Dla firmy, korporacji, pani asystentki, sekretarki najważniejsze jest przeprowadzenie sesji szybko i tanio. Nie ma znaczenia czy jest to Warszawa czy inne miasto. Wszędzie cena tej usługi spada z bardzo często jednoczesnym spadkiem jakości. Spadek ten jest jednak w wielu przypadkach akceptowalny przez zamawiającego. Nie tyle oświetlenie, sposób ustawienia czy lokalizacja kadru są problematyczne co finalna akceptacja siebie. Największy nacisk kładziony jest na retusz zdjęcia. Poprawianie włosów, zmarszczek bruzd i innych niedoskonałości. Jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż dobrze i umiejętnie wyświecony plan pozwala w znacznym stopniu te niedoskonałości ukryć i odciągnąć od nich uwagę. Wpływa to potem na czas spędzony na obrabianiu zdjęcia a to z kolei na cenę całej operacji.

Sytuacja rynkowa zmusza więc profesjonalistę jakim jest w tym przypadku fotograf biznesowy wykonujący zdjęcia biznesowe do schodzenia ze swoich stawek na rzecz wybrania jego oferty kosztem swoich artystycznych aspiracji. Nie ma sensu wyjaśniać osobie przysyłającej zapytanie ofertowe meandrów nieścisłości wynikających z dysonansu pomiędzy sprzętem a finalnym kosztem usługi bo to tylko komplikuje sprawę i w efekcie odrzuca.

Wykonując później takie zlecenie i tak pracujemy w sposób i na takim sprzęcie, jakbyśmy wcale tego upustu nie robili. Ważniejsze jest bowiem zaakceptowanie tych zdjęć przez samego siebie niż przez danego klienta. Każdy fotograf posiada swoją wrażliwość a ta na ogół nie pozwala mu zrobić gorszych zdjęć ze względu na niski budżet. W efekcie bez względu na to jak bardzo jesteśmy zniesmaczeni stawką, za którą pracujemy, będziemy się starać zrobić najlepsze zdjęcia jakie się da.

Tak więc uważam, że w rzemiośle jakim jest zawód – fotograf biznesowy – tkwi jeszcze ziarno artyzmu, które choć mocno ograniczane zawsze wpływa na finalny obraz osoby na zdjęciu.